DOMANE, ÉMONDA, MADONE…ONE TRZY!

2019-02-13


ROWEROWE ROZWIĄZANIA NA ŻYCIE…Z PRZYMRUŻENIEM OKA    

Ono…to życie lekkie nie jest, oj nie. Przeczołga po brukach i dołach. Usypie strome góry. Postawi pod ścianą. Czasami masz wrażenie, że już nie dasz rady. A gdyby tak można było te wszystkie życiowe schody z łatwością pokonać? Pozbierać rowerowe perełki konstrukcyjne i mieć w nosie doły, góry i ściany?



Trek skonstruował dla kobiet najbardziej rasowe ścigacze szosowe:  Domane, Émonda, Madone . Każda piękna i każda inna. I każda ma coś, co uczyniłoby nasze …babskie życie łatwiejszym.

„A z Tobą to wszystko OK? Może zimny okład na czoło? Rowerowe rozwiązania na życie?! Ale wymyśliłaś!”


Wymyśliłam! A co, pomarzyć nie wolno?! Właśnie taki pomysł przyszedł mi do głowy. Projektanci, konstruktorzy i testujący rozwiązania zawodnicy idą wyłącznie w jednym kierunku. Rower ma pomagać zdobywać marzenia. Weź trochę zluzuj. Zagrasz ze mną w „a co by było gdyby?”



„Jestem w dole, łapię dół, ale mnie poobijało.” Ile razy słyszałam takie zdania. Ile razy sama je mówiłam. Jak myślisz, który rower byłby dobrym kompanem na wyboistej drodze?

Domane! Oczywiście. I technologie, które czynią bruki podległe naszej władzy. „To, co byś zabrała z Domane na życiowe doły?” Hmm? IsoSpeed!



To technologia, jak tarcza dla kolarza. Pochłania drgania przenoszone z nierównych nawierzchni. IsoSpeed pierwszy zbiera wstrząsy z bruków, czy mocno zdziurawionego asfaltu. Ty składasz się ciasno w życiowych zakrętach, przyspieszasz bieg wypadków. I uciekasz daleko od życiowych porażek. Jak w wyścigu. IsoSpeedem regulujesz rodzaj bitwy. Podnosisz do góry, gdy chcesz by walka była twarda… Przesuwasz w dół i mięciutko wybierasz dołki, albo kocie łby.



„Och, przydałoby się coś na zmęczone ręce!” Proszę bardzo: na styrane dłonie kierownica IsoCore. Kiedy IsoSpeed  wytłumi większe wstrząsy i tąpnięcia, IsoCore rozproszy codzienne drgania. 20% dobowych szarpnięć  nie uderzy w Ciebie. Dasz wiarę? Po prostu IsoCore je wytłumi.



„No dobrze. Dołki przejechane, bruki ujarzmione. A co poradzisz na życiowe góry?” Uuuu, jak się cieszę! Widzę, że cię gdybanie wciągnęło! Życiowe góry? To musi być Émonda!



Tu liczy się ciężar…a właściwie jego brak. Im jesteś lżejsza, tym łatwiej piąć się pod szczyt. Sama wiesz. Od Émondy zabrałabym wagę. Pierwsza gramatura ramy nie przekraczała 690 g. Teraz konstruktorzy zeszli do 640. Émondę buduje opatentowane włókno węglowe OCLV Serii 700 Treka. Najlżejsze i najmocniejsze włókno węglowe w branży. Ten rodzaj karbonu przesunął technologiczne granice. Też bym chciała mieć taki karbon i przesuwać własne granice. Wyobrażasz sobie? Lekko wspinasz się na szczyt. A przed szczytem…atakujesz! Odczepiasz tych, z którymi nie po drodze. Tych, którzy sączą jad, podcinają skrzydła. I poprawiasz na zjazdach. Trzymasz pewnie kierownicę i kontrolujesz bieg wydarzeń. Pędzisz!



„A pędzić, po co? Przecież to niebezpieczne!” Być może, ale żaden szczekający pies nie zdąży złapać za łydkę.  

Émonder oznacza usunąć, co zbyteczne. Tak sobie tłumaczę nazwę Émondy. Gdyby taki émonder dołączyć do życiowych rozterek. O ile łatwiej byłoby dokonać wyboru.

I wiesz co? Émonda ma dożywotnią gwarancję na ramę. Też byś tak chciała? „Ale co? Bo się już trochę pogubiłam.” No mieć taką dożywotnią gwarancję na kręgosłup. Wiesz, ten moralny. Że choćby nie wiem co, to się nie złamie, nie powykrzywia. Mocny kręgosłup bez kifozy, lordozy, skoliozy…

 

Co tak mi się przyglądasz? Patrzysz i przytupujesz nogą. I ten uśmieszek. Ej, o co chodzi?   „Ciekawa jestem, jak będziesz „szyła”. Bo przyszedł czas na pokonanie życiowej ściany. Na początku mówiłaś o dołach, górach i ścianach.” A co tu „szyć?” Nie ma innego wyboru, jak Madone.  



Ile to razy stałaś przed ścianą i waliłaś głową w mur? Ściana cała a czoło rozbite boli, aj …mocno boli. Zaklejasz plastrem i przyrzekasz sobie, że nigdy więcej tak. Do następnego razu. I jest, jak w wierszyku: „wpadł pies do kuchni…”. Możesz powtarzać w kółko. Do przebicia życiowej ściany nie jest Ci potrzebna siła byczka Fernado. Potrzebna Ci finezja, zwinność i spryt aerodynamicznej Madone.  



A wiesz, czym urzeka mnie rowerowa Madonna najbardziej? Delikatną równowagą. Na szosie liczy się prędkość. Wiele cech składa się na jej osiąganie: właściwości aerodynamiczne, dopasowanie, charakterystyka jazdy. Nie wolno faworyzować jednej cechy kosztem innych. Wtedy idziesz na kompromis. Z Madone rowerzyści nie muszą godzić się na kompromisy.  



A w życiu? Sama wiesz, jak trudno zachować równowagę. Jak gnają Cię pragnienia, wiążą powinności, zatrzymują konieczności. Taaak. Przy kolejnej ścianie będę, jak Madone.

Trzy tańczące na szosie panny gepardzice: komfortowa Domane, leciutka Emonda i aerodynamiczna Madone.




Jedna rzecz, którą ma każda z nich. Coś co zabrałabym od każdej z zamkniętymi oczami. Jak myślisz, co mogłoby nam się tak bardzo przydać w życiu?

„?????????????????????????????????!" 

W głowie, jak na taśmie filmowej przewijają się scenki rodzajowe. Główne role grają: gniew, rozpacz, wściekłość. I słowa, których nie cofniesz. I gesty, których nie zmienisz. Bo gdy buchną emocje, żegnasz się z rozumem. Znane? Zbyt dobrze.



Na życiowych hamulcach tarczowych zbiłybyśmy majątek. Z tarczówkami pewnie zahamujesz w każdych warunkach. Zostawiają prześwit na szersze i stabilniejsze opony. Przydałby się i nam... taki prześwit…na głębszy oddech, na większą przestrzeń, na życiowe plany i marzenia.



Mam nadzieję, że potraktujesz ten teks z przymrużeniem oka. Zimą mniej roweru. Trzeba jakoś odreagować. Co nie znaczy, że to, co napisałam mija się z moim wyobrażeniem o trzech gepardzicach Treka. Pod wszystkim podpisuję się z pokorą i radością.  

Zapraszam na bmsbike.com. O rowery pytaj śmiało - Kontakt  z TEAMem BMS.  

Bądź na Maxa Sobą!  

Do zobaczenia na szlaku!
 :) Marzanna Gąsior   
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel