JAK MOŻESZ OCHRONIĆ ZADEK PRZED MASAKRĄ I SPĘDZAĆ NA ROWERZE TYLE GODZIN, ILE CHCESZ, BEZ BÓLU?
Jeżeli punkt widzenia zależy od punktu siedzenia to przyjemność jeżdżenia zależy od styku siedzenia. Przeważnie.
Jeżeli punkt widzenia zależy od punktu siedzenia to przyjemność jeżdżenia zależy od styku siedzenia. Przeważnie.
Spośród Polaków jeżdżących na rowerach, co trzeci rowerzysta to kobieta. Kasia z Jeleniej Góry, znajoma z Facebook, rowerem codziennie dojeżdża do pracy. Bez względu na pogodę. Czy rynek rowerowy dba o kobiety wystarczająco?
Branża rowerowa kobiet nie rozpieszczała…przynajmniej do niedawna. Jedyne na co mogłyśmy liczyć, my miłośniczki rowerów, to opuszczana rama. Cóż z tego, że stałyśmy murem przy swoich facetach ścigających się na szosie i w górach. Cóż z tego, że gotowałyśmy fury makaronu a obiad w sezonie kolarskim różnił się jedynie jego (makaronu) formą. I wreszcie, cóż z tego, że dbałyśmy o przyjemny zapach w peletonie, gdy prałyśmy sterty spoconych i ubłoconych ciuchów. NIC. Być może same jesteśmy sobie winne, bo robiąc to wszystko, skąd miałyśmy wziąć chwile na własną jazdę. Być może dlatego długi czas dla branży rowerowej byłyśmy jedynie partnerkami kolarzy, kucharkami czy praczkami.
78% ankietowanych jeździ rowerem codziennie lub kilka razy w tygodniu. Rowerzyści w Polsce pokonują średnio 60,4 km. tygodniowo. Aż 23 % twardzieli, w sezonie letnio- zimowym jeździ powyżej 100 km.(dane: raport „Rowerowa Polska 2016”). Miesięczny dystans, który przemierza na rowerze elektrycznym Pani Ania z Goleniowa to średnio 3 000 km.