ROWER DO TAŃCA I DO RÓŻAŃCA.

2018-05-29


GDYBYM WIEDZIAŁA TO WCZEŚNIEJ, ZAOSZCZĘDZIŁABYM CZAS I ZYSKAŁA UZNANIE…NIE TYLKO WE WŁASNYCH OCZACH.

Nadszedł długo oczekiwany moment. Decyzja zapadła. Kupuję rower.  „Teraz poleci z górki” myślę. Czuję, jak krew mocniej pulsuje. W wyobraźni  już pędzę  na  wymarzonym bajku.

I nagle pada pierwsze pytanie sprzedawcy. Jaki rower Panią interesuje?" 

Jak to, jaki rower?! O co chodzi? Rower to rower. Wysoko podnoszę głowę. Wypinam pierś do przodu. Na twarzy maska pewności. A w głowie… pustka. „Może pyta mnie o kolor ?” myślę. Już moje usta składają się, by rzec: czerwony… może.

W ostatniej chwili przychodzi oświecenie.

„Może Pan mógłby mi jakiś zaproponować?” Uff, oddycham z ulgą, pogrom był blisko. „Po raz pierwszy wybieram rower dla siebie. Nie bardzo orientuję się …i liczę na Pana pomoc.”



„Oczywiście” – sprzedawca uśmiecha się. Nadal nie pokazuje żadnego roweru.

„Po jakich drogach najczęściej Pani jeździ?”

Znowu pytanie?! Myśl Marzena, myśl. Tym razem sprzedawca nie czeka długo. Asfalt, szutrowe ścieżki, leśne wertepy, góry?"

Asfalt! Tak, będę jeździć po asfalcie.

 

„Tu stoją rowery szosowe”. Sprzedawca zatrzymuje się. Poprawia kierownice. Ręką klepie siodełka. Czeka na moją reakcję. 

A moje oczy…robię się coraz bardziej okrągłe. Próbuje ukryć zmieszanie. Widzę tylko duże koła i cienkie, gładkie opony. „Jak można  jeździć na takich cienkich kołach?!” tłucze mi się w głowie.

Jeżeli kocha Pani szybką jazdę, długie trasy a może ściganie tu mamy kolarzówki. Można się na nich poczuć, jak prawdziwy zawodowiec." 

Słowa sprzedawcy uspokajają mnie. Będzie tłumaczył. Nie muszę się od razu decydować. Już teraz słucham uważniej.  

  

Tu stoją wygodne FX, rowery do rekreacyjno- treningowej  jazdy po asfalcie z prostą kierownicą. Szybkie 28”koła, gładkie opony zmniejszają opór toczenia."

„Czy ja na pewno chcę jeździć po szosie?!” gadam ze sobą.

„A gdybym chciała jeździć  po szosie a trochę po utwardzonych ścieżkach leśnych, czy szutrowych?” Pytam sprzedawcę z nadzieją otrzymania mniejszego wyboru. Płonne nadzieje.



Tu są rowery miejskie. Do pracy, na zakupy, na działkę. Do wyboru koła 26” i 28”. Grubsze opony z lekkim protektorem. Na takich kołach łatwiej pokona Pani np. niewielkie krawężniki.

Jeżeli marzą się Pani dalekie wyprawy, albo krótsze rowerowe wędrówki na pewno spodobają się Pani trekkingi lub rowery crossowe. Możemy dobrać do niech odpowiednie bagażniki i sakwy podróżne." 



„Och tak. Marzę o dalekich podróżach rowerowych. Przejechać Camino de Santiago, albo ruszyć na daleką Północ i zobaczyć zorzę polarną…Ale nie teraz. Może kiedyś”.

Znowu gadam ze sobą. Czuję narastającą irytację. Na siebie.

Minęła już godzina, jak usiłuję wybrać rower. Nic nie wskazuje na to, że w następnej godzinie tego dokonam. „Osiołkowi w żłoby dano…i to kusi i to nęci”.

„Chcę jeździć po lesie i górach” Niemożliwe, że to powiedziałam. Co mnie podkusiło?!

„Aaaa, górale” z rozmarzeniem w głosie mówi sprzedawca. Nie mam wątpliwości, jaką on ukochał jazdę. „To zapraszam Panią do strefy rowerów górskich.”



„Czy jest możliwe, żeby rower przyciągnął do siebie? Mieliście kiedyś takie uczucie? Jakby coś pociągało za niewidzialny sznurek. A ty po tym sznurku coraz bliżej.

Sprzedawca rzetelnie podaje mi dane techniczne. Rama z włókna węglowego, zawieszenie przednie i tylne FOX Performance, pozycyjne tłumienie, system Boost, koła 27,5”, opony mid- fat. Mało z tego rozumiem. Tak naprawdę? Nic nie rozumiem. 

W głowie brzmią słowa, które powiedział na początku.

„ Tym rowerem pokona Pani trasy, które wcześniej wydawały się niemożliwe. Bo on nie jeździ, on fruwa.” Tak, to rower na moje lęki, niedowiary, wątpliwości, czy podołam.

I jeszcze tylko mój wzrost, żeby dobrać rozmiar roweru. I waga, żeby odpowiednio ustawić przednie i tylne zawieszenie.

Ostatnie zadanie dla mnie. Próbna jazda. Po prawie dwóch godzinach wychodzę z moim rowerem ze sklepu.



Czasami myślisz, że możesz wybrać jeden rower i do tańca i do różańca.

Zmartwię Cię. Nie ma takiego roweru.

Gdy wybierasz z marszu, możesz przejść drogę przez mękę. Nie zawsze spotkasz tak troskliwego sprzedawcę. Nie zawsze sprzedawca zada pytania, które doprowadzą do szczęśliwego finału.

Moja rada jest prosta. Zacznij od serca.

Gdy zamarzysz o rowerowej wolności, wtedy wszystkie odpowiedzi same przyjdą do głowy. Przestaniesz męczyć się „osiołkowymi dylematami” a zaczniesz dokonywać błyskawicznych wyborów, bo decyzje wypłyną prosto z serca.  

Życząc trafnych wyborów zapraszamy do naszych sklepów stacjonarnych:: 
  • Sklep rowerowy Bike Multi Sport, ul. Rzemieślnicza 6, 72-100 Goleniów, tel. 91 418 08 73 
  • Sklep rowerowy Bike Multi Sport, ul. Kraszewskiego 14, 73-150 Łobez, tel. 91 573 06 00    
Z przyjemnością udzielimy dodatkowych informacji:
znajdziesz nas również na Facebook: 
  • Sklep rowerowy Bike Multi Sport Goleniów, 
  • Sklep rowerowy Bike Multi Sport Łobez     
oraz w sieci: 
  • bmsbike.com 
Do zobaczenia na szlaku :) Marzanna Gąsior 
 
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel